fbpx

POBIERZ LISTĘ!

Lista 10 trików produktywności, która oszczędza mi 3 godziny i 10 minut dziennie... minimum (+ 10 narzędzi, które mi w tym pomagają)

POBIERZ

Dlaczego Nie Mam Własnego Mieszkania… Chociaż Mnie Na Nie Stać

, 12 marca 2017

Dlaczego nie mam mieszkania

Puk, puk. Kto jest w środku?
To Ty, czy to ja?
Kto pierwszy ból zasiał?
Polała się łza.

Puk, puk. Kto jest w środku?
Zamknąłem dzrzwi dnia.
W obawie przed Tobą.
Melodia wciąż gra.

Puk, puk. Kto jest w środku?
Brak słów rani mnie.
A może Cię nie ma.
Gdzie jesteś, ach gdzie?

Puk, puk. Kto jest w środku?
To ja, czy to ja?
Kto pierwszy śmiech wznowił?
Wytarła się łza.

Mirek Burnejko – Wiersz 036 – PUK PUK!

Nie posiadam własnego mieszkania.
Nie posiadam własnego domu.
Nie chcę (jeszcze) mieć własnego mieszkania.
Nie chcę mieć własnego domu.

Mimo, że stać mnie aby kupić mieszkanie w Warszawie.

„Co z Tobą nie tak Mirku?” „Nie dbasz o rodzinę”. „Jak możesz?”
„Każdy MUSI mieć własne mieszkanie!” „Każdy musi mieć własny DOM!”

Każdy… miałby lepsze życie, jakby spojrzał czasami na świat oczyma innych osób i zobaczył, że nie wszyscy patrzą na świat tak samo jak każdy.

Po przeprowadzce z domu rodzinnego – wieś Pomorze, mieszkałem w:

  • Wynajmowane mieszkanie w Białymstoku (z czwórką przyjaciół)
  • Wynajmowane mieszkanie w Białymstoku (z żoną i 2 innych osób)
  • Wynajmowane mieszkanie w Warszawie (z żoną i synem)
  • Wynajmowane mieszkanie w Warszawie (z żoną i 2 dzici)

W tej chwili nadal mieszkam w wynajętym mieszkaniu na Ursynowie i planuję (prawdopodobnie) w tym roku zmienić mieszkanie na większe. Kiedy? Jak będę miał ochotę. Złożę wypowiedzenie i znajdę mieszkanie, które mi się spodoba.

Nie uprzedajmy jednak poniższych punktów.

W tej kwestii jestem wielkim fanem myśli Jamesa Altuchera, który ten temat poruszał wiele razy w swoich wpisach. Jeżeli czytasz więc Jamesa, znajdziesz tu wiele podobnych myśli.

Dlaczego nie mam własnego mieszkania lub domu?

1. Nie lubię rozmawiać o budowaniu nowego tarasu.

Jedni lubią jazdę motocyklem, inni samochodem, a inni rowerem. Jedni lubią godzinami rozmawiać o zakupie nowej podłogi lub budowie tarasu, dzieląc się zdjęciami przez długie godziny. Wkładając w to emocje. Ja nie lubię. Dla mnie większość rzeczy w domu ma charakter użytkowy. Nie przywiązuję się do żadnej emocjonalnej wartości. Pożar, kradzież… nie obchodzi mnie to. Inwestuję swoje emocje i czas w inne rzeczy.

2. Nie lubię tracić pieniędzy i okłamywać innych, że nie tracę.

Ile to razy słyszałem. Mirku, za te pieniądze, które płacisz za wynajem (2000 PLN)… a raczej 1000-2000 więcej mógłbyś wziąć kredyt hipoteczny i mieć mieszkanie (już za 30 lat, bo do tej pory bank może je zabrać, gdy coś pójdzie nie tak z płatnościami). Do tego doliczamy opłaty administracyjne przy kupnie, odsetki, opłaty administracyjne, koszty remontów, koszty ubezpiecznia. Dla mnie ta matematyka po prostu nie działa. Setki tego typu kalkulacji jest w internecie (nawet ostatnio pojawiały się w grupie Finansowy Ninja na Facebook). Wynik zawsze wychodzi ten sam.

Z wynajętym mieszkaniem wpłacam zaliczkę (koszt wynajęcia za miesiąc) i tyle. Wprowadzam się i mieszkam płacąc za wynajem. Gdy stanie się coś złego lub potrzebny jest remont, to dzwonię do właściciela lub zmieniam mieszkanie.

3. Jestem leniem.

Nie lubię remontów, nie lubię jeździć po sklepach szukając płytek, nie lubię wybierać i montować wanny. Mam inne hobby. Część osób to lubi i bardzo to szanuję. Ja wolę siedzieć przed komputerem i pisać wpisy na bloga Trzy Poziomy.

4. Nie lubię ryzykować.

Zauważmy, że pojawia się okazja na wystarowanie genialnego biznesu, ale nie będę miał dochodów. Muszę mieć dochód, aby spłacać kredyt. Gdy nie będę spłacał raty wystarczająco długo, smutny Pan o nazwie komornik pozwoli sobie na pożyczenie naszego mieszkania. ALE JAK TO? Przecież to moje mieszkanie. Nie! Dopóki nie spłacisz kredytu.

Nie lubię ryzyka i nie chcę ryzykować taką sytuacją.

Wolę więc w razie czego (raz tak miałem, gdy startowałem pierwszy biznes) przeprowadzić się na pół roku do mieszkania rodziców i spokojnie spać. Oczywiście można kupić mieszkanie za gotówkę, wtedy nie mamy tego problemu.

5. Lubię gotówkę.

Nic mi pozwala spać tak długo i głęboko oraz wstawać z uśmiechem, że mam gotówkę, którą „w razie czego” mogę wyjąć i opłacać swój nowy biznes lub okres „bez pracy”. Gdy pojawi się inwestycja mogę wyjąć część pieniędzy i tą inwestycję kupić tego samego dnia. Ten spokój jest cenny każdej ceny.

6. Nie zależy mi na majątku, ale na stałym miesięcznym dochodzie

Dla wielu osób mieszkanie/dom to część kapitału. Dla mnie to wydatek, który nie generuje dochodu. W tej chwili pracuję, aby do końca tego roku mieć 1000 PLN pasywnego dochodu. To mój główny kierunek. Innymi słowy, posiadanie mieszkania, które posiada jakąś wartość, ale go nie sprzedam, bo w nim mieszkam, nie stanowi dla mnie żadnej wartości.

7. Nie lubię kredytów konsumpcyjnych.

Kredyt konsumpcyjny – kredyt, który nie generuje pieniędzy.
Kredyt inwestycyjny – kredyt, który jest w stanie generować pieniądze.

Mimo, że nie brałem jeszcze jednego i drugiego. To drugiego nie mogę się doczekać. Pierwszego planuję nigdy nie brać. Według mojej definicji kredyt hipoteczny na własne mieszkanie to kredyt konsumpcyjny. Kredyt hipoteczny na mieszkanie na wynajem to kredyt inwestycyjny, bo z określonej ilości pieniędzy jestem w stanie wygenerować więcej pieniędzy.

8. Lubię szybkie zmiany.

Pomysł z Patronite, MiroBurnBusiness, wypowiedzenie umowy o pracę? U mnie to kwestia kilku dni decyzji. Jeżeli któregoś dnia uznam, że nowa okazja biznesowa, podróżnicza, rodzinna, to jeszcze w tym samym miesiącu jestem spakowany i gotowy z rodziną, aby wynająć mieszkanie w innej części Warszawy, Polski, świata.

9. Wierzę, że są ważniejsze rzeczy.

„Nie dbasz o rodzinę”. To słyszę często jako rzecz związaną z tym, że nie posiadam mieszkania.
W moim słowniczku „dbania o rodzinę” posiadanie własnego mieszkania jest BARDZO daleko. Są inne rzeczy, spędzanie ze sobą czasu, wspólne podróżowanie, wspólne uśmiechy, wpsólne przygody, wspólne wzloty i upadki.

Wynajmowanie mieszkania lub posiadanie nie ma tu nic do rzeczy. Walutą w tym przetargu jest czas, jaki jesteśmy w stanie naszej rodzinie poświęcić, nic więcej. Rzeczy materialne (w tym mieszkanie/dom) mogą być również rzeczą budującą, jak i niszczącą.

10. Świat idzie w tym kierunku.

Czy tego chcemy, czy nie to świat idzie w kierunku shared economy. Po woli posiadanie własnej rzeczy przestaje być już tak „seksowne”. Patrząc np. przez pryzmat mieszkań.

W Polsce tylko 5% mieszkań jest wynajmowanych. We Włoszech 12%. We Francji 20%. W Niemczego 40%.
Kierunek w Polsce jest wzrostowy.

Dane z Forber 08/2017, artykuł mieszkanie do wynajem od zaraz. Ten artykuł występował w moim VLOGu.

CZY TO ZNACZY, ŻE NIGDY NIE KUPISZ SOBIE MIESZKANIA?

Wróćmy do jednego z pierwszych zdań: Nie chcę (jeszcze) mieć własnego mieszkania.
Własne mieszkanie kupię sobie, gdy:

a) suma pasywnych dochodów z miekszań na wynajem, które kupię pozwoli mi wziąć kredyt, który będzie sam się spłacał i będzie mi pozostawała równowartość tej kwoty. Ale też zostanie przystosowane w taki sposób, aby móc na siebie zarabiać podczas mojej nieobecności.

LUB

b) będę miał tak dużo gotówki, że kupię mieszkanie tylko po to, aby mieć więcej spokoju i nie słyszeć w kolejnych rozmowach: „Co z Tobą nie tak Mirku?” „Nie dbasz o rodzinę.” „Jak możesz?” „Każdy MUSI mieć własne mieszkanie!” „Każdy musi mieć własny DOM!”

CENIĘ SOBIE SPOKÓJ PONAD WSZYSTKO!

PODSUMOWANIE

Sam nie posiadam mieszkania i w najbliższych czasach planuję jedynie zakup mieszkania na wynajem i oddanie obłsugi najmu innej osobie. Nie zmienia to faktu, że każdy ma inne spojrzenie, inne motywacje, inne plany. Dlatego też szanuję innych spostrzeżenia zarówno w temacie posiadania mieszkania, uwielbianej partii politycznej, religii, ulubionej zupy.

Szanuję Ciebie. Pamiętaj o tym pisząc komentarz!