Arnold Schwarzenegger To Prosty Człowiek (i Dlatego Odniósł Sukces)

arnold

Wybrałem dla siebie świat pełen gwiazd,
By dojść tam gdzie chciałem wciąż patrzę na WAS.
Mówicie NIE WARTO, mówicie TO GRZECH.
Osiągnać coś więcej, nie warto, to pech.

Wybrałem głuchotę na waszych słów błysk.
Odnalazłem w sobie mojej ścieżki rys.
Pod prąd, ku światłości, wyrwałem jak byk.
Doszedłem, wygrałem, wydałem z siebie ryk!

Mirek Burnejko – Wiersz 018 – Król Życia

Parę tygodni temu skończyłem czytać autobiografię Arnolda Schwarzeneggera. Mimo, że czytałem wiele ciekawych biografii, np. Elon Musk lub Steve Jobs, to ta wciągnęła mnie z butami.

Cała historia dzieli się na kilka etapów: Młodość, Kulturysta, Aktor, Przedsiębiorca, Gubernator. Historię pewnie znasz dobrze, natomiast bardzo polecam przeczytanie/przesłuchanie tej książki, aby poznać parę jasnych i mrocznych stron Arnolda – Link do książki w wersji audio.

Dziś jednak chcę się skupić na ostatnim rozdziale. Rozdziale, w którym Arnold dzieli się lekcjami. Lekcje te wyniósł ze swojego życia. Książka bardzo dobrze pokazuje, jak bardzo tym zasadom Arnold powierzał swoje życie.

Arnold Schwarzenegger jest prostym człowiekiem i dlatego odniósł sukces. Im więcej poznaję wielkich tego świata, to mocniej i mocniej wierzę w to, że kto mniej komplikuje sobie życie, ten łatwiej dochodzi do szczytu.

Spójrzmy na lekcje, jakimi dzieli się Arnold.

LEKCJE ARNOLDA SCHWARZENEGGERA

1. NIE MYŚL ZA DUŻO

Arnold nigdy nie myślał zbyt dużo nad tym co miał robić (no może oprócz pracy jako gubernator stanu Kalifornia). Zbyt długa analiza zmniejsza szansę na podjęcie decyzji. Podejmująć natomiast dowolną decyzję szybko, jesteś w stanie zacząć działać, a o te działanie właśnie tu chodzi.

Arnold w ten sposób wszedł w biznes kupowania domów i mieszkań. Pojawiła się okazja i kupił swój pierwszy budynek. Potem drugi i kolejne. Nagle pojawił się znajomy, który zaczął mówić o rentowności, przyszłości, najemcach, trudnym rynku. Arnold kazał my przestać mówić. Gdyby słuchał innych i zastanawiał się miesiącami, nigdy nie kupiłby żadnego domu/mieszkania, bo bałby się konsekwencji. Podejmując szybko decyzję, wszedł w biznes, nauczył się go i zdobył olbrzymie doświadczenie, którego nigdy nie zdobyłby teoretyzując.

To jest coś nad czym będę mocno pracował, aby szybko podejmować decyzje. W tej chwili mocno analizuje sytuacje i łapię się na tym, że rok później dalej analizuje.

2. ZAPOMNIJ O PLANIE B

W książce jest wiele przykładów, gdy Arnold położył wszystko na jedną kartę. Szczególnie jako gubernator nie miał planu B. Miał główny plan i trzymał się go. Brak planu B, sprawiał, że robił wszystko, aby dojść do głównego celu. Nawet przez sekundę nie myślał „co gdyby”, bo nie było takiej opcji.

Jeśli wiesz, co chcesz osiągnąć w życiu, nie potrzebujesz siatki ochronnej.

To jest zdecydowanie coś co mam słabo zrealizowane i również łapię się na tym. Posiadam np. poduszkę bezpieczeństwa finansowego, która ma w tej chwili 40591 PLN. Są to pieniądze, które pozwolą mi przeżyć kilka miesięcy, gdy stracę pracę. Z jednej strony cieszę się, że ją mam. Z drugiej strony ta kwota mnie demotywuje. Przez nią nie jestem cały czas na pełnych obrotach. Uspokaja mnie. Wycisza. To niedobrze.

3. UŻYWAJ HUMORU, ABY OSIĄGAĆ CELE

Arnold, po rozpoczęciu pracy jako aktor komediowy (BLIŹNIACY), zaczął używać humoru w innych aspektach swojego życia. Wiele razy podczas kampanii wyborczej na gubernatora, stawał do „bitwy” z bardziej doświadczonymi zawodnikami. Humor, pozwolił mu wygrywać pojedynki, gdyż publiczność bardziej zapamiętywała celne (i śmieszne) riposty, niż fakty wycelowane w historię Arnolda. Zrobił z siebie, swojego akcentu, swojej kariery i swojej historii broń, która w połączeniu z jego humorem, zabijała wszystkich politycznych przeciwników.

To jest lekcja, której nauczyłem się już dawno. Użycie swoich słabych stron w formie żartu, rozbraja każdego.

4. DOBA MA TYLKO 24 GODZINY

To nie tyle lekcja, co fakt. Każda doba, u każdego na świecie, ma dokładnie tyle samo godzin. Arnold w autobiografii przytacza rozmowę ze studentem, który narzekał na brak finansów na studia i prosił Arnolda, aby coś z tym zrobił. Arnold zapytał, go ile ma tych zajęć. Odpowiedział, że kilka godzin dziennie. Arnold zapytał, co robi w pozostałych godzinach. Przecież może zarobić na studia. Dla Arnolnda problem chłopaka wydał się całkowiecie bez sensu.

Jako student trenowałem 5 godzin dziennie, chodziłem na lekcje aktorstwa 4 godziny dziennie, pracowałem w budownictwie kilka godzin dziennie. Chodziłem na studia, wracałem i robiłem pracę domową. I nie byłem jedyny. Na moich lekcjach w Santa Monica College (…) byli ludzie, którzy dodatkowo pracowali na etacie.

Zawsze łapię się na tym samym. Gdy zaczynam narzekać, że tak mi ciężko i tak dużo mam do zrobienia, to zaczynam porównywać się z ludźmi, którzy mnie nie isnpirują, z ludźmi którzy wracają po pracy do domu i siadają przed telewizorem. To co powinienem robić (i będę), to w każdej chwili, gdy myślę, że robię za dużo, popatrzeć na wielkich tego świata i zrozumieć, jak mało robię, dla siebie/rodziny/świata.

Chcę wykorzystać każdą sekundę do spełniania swoich planów i zmienienia świata na lepsze.

5. POWTÓRZENIA, POWTÓRZENIA, POWTÓRZENIA

Arnold odkrył to prostą zasadę już w młodości. Wiele ludzi nie odkrywa tej zasady nigdy. Wydaje się im, że mogą dojść w dowolne miejsce na skróty, albo nie mogą dojść do danego celu nigdy. Prawda jest prosta. Chcesz mieć więcej mięśni, podność ciężary. Chcesz odnosić sukces w inwestycjach, rób inwestycje. Chcesz zostać dobrym programistą, koduj. I tak dalej.

Wszystko jest kwestią powtórzeń lub przebiegu. Jeśli chcesz być dobry w narciarstwie, to musisz jeździć na stokach… cały czas. Na planie filmu, jedyna opcja na zrobienie idealnego ujęcie, to przygotowanie, przez powtarzanie danej czynności. Jeśli zrobiłeś odpowiednią ilość powtórzeń, nie musisz się przejmować, możesz czerpać przyjemność z każdego momentu przed kamerą.

Dobra lekcja. Nie próbuję chodzić na skróty. Długoterminowo szkoda na to czasu. Jeżeli chcę przebiec ultramaraton, to wiem, że muszę robić więcej i więcej kilometrów. Im lepiej się przygotuję i wybiegam, tym większą przyjemność będę czerpał ze 100-kilometrowego biegu i będę miał większą szansę na przebiegnięcie.

6. ZAJMIJ SIĘ SWOIM CIAŁEM I UMYSŁEM

Twoje ciało jest odzwierciedleniem tego jak się czujesz. Wysportowane ciało, to zdrowe ciało, tym samym masz więcej energii, tym samym jesteś bardziej zadowolony. Prosta reguła. A jednak tak wiele osób, ma tą zasadę gdzieś.

To samo z umysłem. Jeżeli pakujemy do głowy, przez kilka godzin dziennie, negatywne treści (telewizja, prasa), to stajemy się odzwierciedleniem tej rzeczywistości. Motywując się i chłoniąc „dobre” treści, stajemy się zmotywowani.

Bardzo prosta i bardzo zaniedbywana reguła. Brak telewizji w moim domu od ponad 5 lat, dobrze wpływa na wszystkich. Natomiast dłuższy okres bez sportu wpływa negatywanie na moje życie i moje wyniki.

7. ZMIENIAJ ZOBOWIĄZANIA W AKTYWA

To dość trudny proces, ale bardzo dobra droga do wolności finansowej. Zobowiązanie to np. Twój Rolex, Twój samochód stojący w garażu, Twój dom. Rzeczy, które zwiększają Twój komfort, ale nie przynoszą dochodów. Aktywa, to Twój Rolex, który wypożyczasz za 1000 PLN dziennie, Twój samochód, który pracuje jako Uber, Twój dom, który jest wynajmowany studentowm. Aktywa to rzeczy, które generują Ci pieniądze.

Aby dojść do finanowej wolności, trzeba zwiększyć ilość generowanych pieniędzy (bez Twojej pracy) i/lub zmniejszyć ilość zobowiązań, aby wydawane pieniądze miesięcznie były mniejsze niż pieniądze pozyskiwane z aktywów.

Arnold odkrył to zależność wcześnie i zaczął inwestować w nieruchomości oraz robi kursy, które po wytworzeniu i zautomatyzowaniu nie potrzebowały jego pracy oraz pracował mocno nad większym udziałem procentowym w jego filmach (do dziś zarabia na każdym wyświetleniu filmu Conan/Terminator). Leży na plaży, a na jego koncie pojawiają się pieniądze.

8. KIEDY KTOŚ MÓWI „NIE”, USŁYSZ „TAK”

Kiedy Arnold zaczął chodzić na siłownię, jego ojciec powiedział, aby wykorzystał tą energię na coś pożytecznego i rąbał drewno. Kiedy zaczął karierę aktora, wszyscy mówili, aby ją olał i zajął się karierą kulturysty. Podobnie z pracą gubernatora (tu nawet żona mówiła mu NIE).

Jeżeli podążasz za marzeniami i masz jasno postawiony cel, to wiele razy usłyszysz „NIE”. Wszyscy będą myśleli, że lepiej wiedzą niż Ty, jak masz dojść do sukcesu.

Tylko Ty wiesz co jest dobre dla Ciebie. Innym wydaje się inaczej.

Wiele razy słyszałem, że moje zmiany kariery są błędne (nawet ostatnio tydzień temu), abym kupił sobie mieszkanie, aby zamknął bloga, abym robił wszystko inaczej. Mogę słuchać i zacząć podążać ścieżką wytyczoną przez innych. Mogę też (i to robię) podążać do celu i pozwalać innym oceniać mnie po podjętej decyzji.

9. NIGDY NIE PODĄŻAJ ZA TŁUMEM

Gdyby Arnold podążał za tłumem, przechodziłby dziś właśnie na emeryturę w Austrii. Idąc w przeciwną stronę niż wszyscy, zaszedł daleko. W kulturystykę wszedł, gdy nie było to popularne. Był pierwszym aktorem z taką muskulaturą i takim akcentem. Zamiast skakać po drabince politycznej, postanowił od razu skoczyć na fotel gubernatora stanu Kalifornia.

Idąc utartą ścieżką wpadamy najczęściej w ścieżkę średności. Przetartej i prostej drogi, którą przeszli już wszyscy. Iść na studia, do korporacji, wziąć kredyt, kupić dom, iść na emeryturę. To marzenia 95% Twoich znajomych.

Jeżeli planujesz tą samą ścieżkę to dobrze. Każdy ma swoje cele. Dla części osób taka droga jest dobra. Jeżeli jednak chcesz osiągnać niesamowite cele, musisz iść pod prąd. Robić inne rzeczy niż Twoi znajomi, robić inne rzeczy niż każdy dookoła.

10. NIE WAŻNE CO ROBISZ, SPRZEDAŻ JEST TEGO CZĘŚCIĄ

Arnold zapytany w czym jest najlepszy, zawsze odpowiadał, że w sprzedaży. Nie ważne co robił, zawsze sprzedawał i był w tym NIESAMOWICE dobry. Sprzedawał wizję bycia kulturystą zwykłym ludziom, sprzedawał swoje filmy widzom, dystrybutorom, sprzedawał pomysły na filmy producentom (słynna historia filmu Bliźniacy), sprzedawał pomysły zmian w stanie Kalifornia.

Nie ważne, czy jesteś programistą, architektem, malarzem, rodzicem. Aby odnieść sukces musisz umieć sprzedawać swoje produkty, swoje pomysły, swój czas. Warto więc w to inwestować.

PODSUMOWANIE

Zasady Arnolda są bardzo proste. Pokazał też, że stosowanie ich w dowolnej sferze życia pozwala odnieść sukces. Nawet jeżeli te lekcje nie przemówiły do Ciebie, to polecam przeczytanie/przesłucanie. książki Total Recall

Pobieram

4 myśli na temat “Arnold Schwarzenegger To Prosty Człowiek (i Dlatego Odniósł Sukces)”

  1. Świetny wpis. Dziękuję za to streszczenie. Zawsze się zastanawiałem jak to jest, że prości ludzie dochodzą często prostymi biznesami do dużych pieniędzy? Właśnie tak, nie zastanawiają się i nie rozmyślają latami o działaniu tylko podejmują decyzję i zaczynają realizować projekt. Od świetnego pomysłu lepszy jest pomysł dobry, ale wdrożony.

  2. Hej!
    Dziś znalazłem bloga i prawdopodobnie zostanę tu na dłużej, jako, że sam mam bardzo podobne cele i jestem dopiero na początku drogi, choć start mam całkiem nie zły. Ciekawy wpis, czekam na więcej.

    PS
    Masz literówkę w podsumowaniu: sferze nie „swerze”.
    Pozdro.

Dodaj komentarz