Mail Który Przyniósł Mi $16855 (Dokładna Korespondencja)

Magiczny Mail

Gdy nóż na Twym gardle,
Gdy łza płynie w dół,
Gdy strach rządzi jutrem,
Gdy spokój to cud.

Coś rusza się w głowie,
Coś w sercu Twym drga,
Moc znana, magiczna,
W Twe żyły się pcha.

Zdradzony przez pewność,
Zdradzony przez raj,
Zamykasz swe moce,
Zamykasz swój świat!

Mirek Burnejko – Wiersz 005 – Strefa Komfortu

WAŻNE – Korespondencja jest w języku angielskim. Jeżeli chciałbyś otrzymać korespondencje po polsku, to napisz na mirek@burnejko.pl. Przetłumaczę Ci tekst i Ci go wyślę.

Początek Historii

W roku 2012, po przeczytaniu książki 4-Hour Workweek, postanowiłem rzucić pracę, sprzedać lub oddać wszystko co mam i wyjechać do Toskanii.

Wyjazd Do Włoch

Wynajęliśmy tam od znajomych domek, za około 1200 PLN miesięcznie (tak wiem… dobra cena).

W tamtym momencie miałem jedynie bloga IT Certification Master, który nie przynosił mi dochodu. Miał około 500 wejść dziennie.

Miałem też kilka mniejszych blogów, które przynosiły mi $20-$50 miesięcznie.
Pracowałem jednak głównie nad IT Certification Master nie mając jeszcze pomysłu jak go zmonetyzować.

Pracowałem w wielu dziwnych miejscach, ale najczęściej:

  1. W samochodzie w centrum Arcidosso – był darmowy Internet
  2. W piwnicy u znajomych – był darmowy Internet

Praca Nad Blogiem

Tak więc usiadłem i zacząłem myśleć co dalej. Nie mam stałego dochodu. Nie mam planu. Wyjechałem. Co teraz?

Człowiek Potrafi, Gdy Nie Ma Wyboru

Gdy człowiek ma stały dochód, wyłącza się w nim kreatywna strona zdobywania pieniędzy. Lepiej poleżeć przed telewizorem, obejrzeć serial i spokojnie dryfować. Byłem w tym miejscu nie raz.

Gdy jednak na końcie zaczyna brakować pieniędzy, masz na utrzymaniu rodzinę i nie masz stałego dochodu, to Twój umysł zaczyna podpowiadać Ci sposoby na zarobienie pieniędzy.

Oto więc ja. Mam bloga. Nie mam piniędzy. Co zrobić?

A może by tak zaproponować firmom reklamę na mojej stronie. BANAŁ.

Do tej pory wmawiałem sobie, że mam za mało ruchu, za słabo znam angielski (co było prawdą), nikt mi nie zapłaci, etc.

Szukałem wymówek. Mając nóż na gardle, wszystko się zmieniło.

Więc muszę przekonać kogoś, aby mi zapłacił za reklamę na stronie. Ale jak to zrobić? Nigdy tego nie robiłem. Pracowałem jako IT Guy.

Czytałem od kilku miesięcy sprzedaży, copywritingu i marketingu.
Postanowiłem więc użyć własnych sił. Powstało coś takiego…

Jak się później okazało, był to mail, który przyniósł mi $16855.

001

Zacząłem wysyłać ten mail do firm, z którymi robiłem wywiady oraz innych, które znałem z branży. Miałem już jakąś relację, więc pomyślałem, że będzie łatwo. Wysłałem 12 maili do 12 różnych firm.

2 odpowiedzi.

Jedna: NIE.

Druga…

002

BINGO… ale $100 to trochę za mało. Potrzebuję przynajmniej $300. Postanowiłem jednak poczekać z negocjacjami na wyniki testów.

Jeden Z Najszczęśliwszych Dni w Życiu

Po około 15 mailach mieliśmy zapiętą kampanię reklamową. Te 15 maili posłużyło mi też do zebrania informacji o tym co jest dla nich ważne, jakie mieli problemy z innymi blogerami i czego się obawiają.

Po niespełna miesiącu zebrałem statystki i wysłałem takiego maila.

Mail 003

W odpowiedzi dostałem takiego maila:

Mail 004

Pamiętam jak bardzo byłem wtedy szczęśliwy… do czasu.

Reality Check

Jak to fakturę? Przecież nie mam firmy.
Po kilku dniach postanowiłem, że wrócę z rodziną do Polski i założę firmę.
Tak też powstała firma MiroMaxMedia i pierwsza faktura została wysłana ($900 + $100 za pierwszy miesiąc).

faktury

Na obrazku widać wszystkie faktury, które wystawiłem dla Veeam. Ostatnią wystawiłem w lipcu 2016, kończąc naszą współpracę i inkasując w sumie $16855.

Z $300 na $500

Po założeniu firmy przeprowadziłem się do Suwałk, do mieszkania rodziców. Nie potrzebowałem zbyt wiele do życia, ale $300 (minus podatki i ZUS) to było za mało. Postanowiłem więc zaryzykować.

Standardowo zacząłem od miłej wymiany maili i zaproponowałem podwyższenie stawki. Zapytano mnie o ile. Oto co odpowiedziałem.

005

Odpowiedź oczywiście była pozytywna.
Co tu jest ważne, to nie wspominałem im wcześniej o portalu CertRank, który zacząłem budować z kolegą. Dopiero dodałem reklamę wczęśniej, aby móc pokazać nowe wyniki na negocjacjach.

Szczęśliwy Koniec

1 października, czyli w dzień gdy rozpocząłem pracę w Microsoft, dostałem takiego maila.

004

To tylko część historii. Po drodze było wiele wzlotów i upadków, ale mam nadzieję, że wyciągniesz z tego wpisu wartość dla siebie. W miarę rozwoju tego bloga, będę szczegółowo opisywał pewne korespondencje z tej oraz innych transkcji

Dobre Rady Jak Powtórzyć Mój Sukces

  1. Oferując usługę, miejsce reklamowe, produkt, daj KLIENTOWI do zrozumienia, co otrzyma w zamian.
  2. Poświęć dużo czasu na zrozumienie, co jest naprawdę dla KLIENTA ważne. Jakie są jego obawy. Co chce uzyskać. Jakie ma cele.
  3. Daj MU próbkę Twojego produktu.
  4. Miej pewność, że potrafisz pokazać metryki (to co jest ważne dla KLIENTA).
  5. Chcąc zarabiać więcej pokaż, że potrafisz zwiększyć metryki lub dać coś dodatkowego.
  6. Przy każdym kroku udowadniaj, że przyniesiesz więcej wartości, niż weźmiesz w zamian.
  7. Dostarczaj tą wartość i pokazuj na liczbach, że dostarczyłeś.
  8. Upewnij się, że jesteś w stanie wystawić fakturę 🙂

Podsumowanie

To tyle. Schemat ten powielałem w innych projektach, o których pewnie jeszcze nie raz napiszę. Będę też go używał relizując część ze swoich zadań.

Chciałbym poznać Twoją opinię i dowiedzieć się jakie Ty masz doświadczenia z przekonywaniem innych do opłacalności swoich usług. Jak sprzedajesz swojego bloga, swoje umiejętności, swój produkt. Proszę podziel się swoimi doświadczeniami poniżej, gdyż to bardzo pomoże mi i innym czytelnikom.

Pobieram

4 myśli na temat “Mail Który Przyniósł Mi $16855 (Dokładna Korespondencja)”

  1. „Szukałem wymówek” – trafione w sedno i każdy z ręką na sercu do siebie może odnieść (mniej lub bardziej). Postawienie pod ścianą wyzwala niewyobrażalne pokłady motywacji i kreatywności.

    Z moich obserwacji wynika, że najczęstszym błędem jest podejście do klienta z pozycji „to co oferuję jest super dobre/tanie/nowe więc kup” zamiast „jaki problem chcesz rozwiązać / jaki cel osiągnąć / jak zdefiniujesz sukces projektu”. Szczególnie w sytuacji, gdy założony budżet lub wyobrażenia o kosztach nie przystają do zdefiniowanych celów trzeba uświadamiać o ewentualnych problemach mogących się pojawić.
    Najlepszą argumentacją są projekty referencyjne oraz danie klientowi możliwości przekonania się o korzyściach płynących z pracy z nami – tak jak darmowy miesiąc w Twoim przykładzie, okres próbny to najlepsza strategia marketingowo-sprzedażowa usług, które same bronią się jakością (Spotify, Netflix etc.).

    Odnośnie toskańskiej Odysei ciekawi mnie, jak małżonka przyjęła spontaniczne zmiany („postanowiłem rzucić pracę, sprzedać lub oddać wszystko co mam i wyjechać do Toskanii.” > „Po kilku dniach postanowiłem, że wrócę z rodziną do Polski”)

    1. Cześć Luka. Dzięki za komentarz.
      W temacie żony.
      Mam najlepszą żonę na świecie i wspiera mnie we wszystkim co robię.
      Wyjazd ten (tak jak i powrót) to była wspólna decyzja. Wyszła ode mnie, ale oboje się zgodziliśmy.
      Małżeństwo to sztuka kompromisu i zaufania 🙂

  2. Bravo Miro!
    Super to opisałeś, teraz zrozumiałem na czym polegał Twój „zwrot życiowy” w 2012 i dlaczego się wydarzył.

    Gratuluję pomysłu i realizacji.

    Ja z racji przejść około-rozwodowych powiedziałem sobie, że nigdy w życiu nie tknę niczego co ma „advertising” w nazwie.

    Ale jak będzie naprawdę to się okaże jeśli i na mnie nadejdzie czas próby. A nadejdzie niechybnie…jak to w życiu.

    Ma razie nie czytam żadnych książek żeby i mnie coś nie strzeliło do głowy 🙂

    Pozdrowienia z toskanii, venecji-friulii-giulii itp, co tam sobie wybierzesz.
    Szacunek dla Małżonki bo to „Mądra Kobieta Jest”.

    PWX

Dodaj komentarz